Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy mamy właśnie do czynienia z narodzinami nowego trendu twórczego na polskim netfliksie, jednak ich ekranizacja kanonicznej powieści Bolesława Prusa stanowi bardzo jasny punkt wśród premier tej jesieni.
Jestem „na świeżo” po obejrzeniu tych gorących sześciu odcinków i uwierzcie mi, że nie pragnąłem choćby odrobinę zasięgnąć cudzych opinii w ich temacie, jednak spotkały mnie one mimo woli, gdy szukałem materiału graficznego do stworzenia obrazu wyróżniającego dla własnej recenzji.
Internetowy lament o brak zgodności z oryginalną szkolną lekturą oraz nadmierną wulgarność jestem w stanie zrozumieć, wszak polonistkom i ich piątkowym uczniom takie opakowanie „Lalki” może nie pasować. Ba! Przyszłorocznych maturzystów zapewne serial netfliksa wprowadzi błąd podczas majowego egzaminu, jeżeli o tematykę lektury któreś z pytań się otrze.
Nie z perspektywy szkolnej ławki jednak tą recenzję piszę, a jako koneser kina kostiumowego, w którego gatunek ten nowy polski serial wchodzi jak w masełko. Ach! To przedstawienie okupowanej przez carski bucior Warszawy, w której burżuazeria knuje wespół z anachroniczną arystokracją! Ten wiernie oddany przez detale i kostiumy klimat epokowych przemian, który choć tak odległy, przecież jest nam wciąż bliski.
Netfliksowa „Lalka” to przede wszystkim wyraziste postaci i gra emocji, które przepięknie uwydatniła lekka desaturacja i rozmycie obrzeży obrazu, tak bardzo skupiające uwagę widza na oczach i ustach aktorów. Jeżeli o samą grę zaś chodzi, odtwórcy głównych ról zapewnili mistrzowskie crescendo, którego eskalacja była bardzo satysfakcjonująca dla oka i ucha.
Całość w połączeniu z bardzo ciekawą interpretacją własną wydarzeń z książki, dała niezwykle lekkostrawne kino, które konsumowało się z przyjemnością, dając się porwać kolejnym zwrotom akcji i intrygom, których dzięki pomysłowości twórców nie zabrakło.
Produkcji tej oczywiście nie traktowałbym jako wiernej ekranizacji powieści Prusa – w żadnym wypadku! Jest to raczej luźna jej adaptacja, która w sprytny sposób przedstawia problematykę ówczenej epoki, uwspółcześniając ją jednak i przenosząc na kanwę odwiecznego, jednak wciąż żywego dylematu:
Być czy mieć?
Międzypłciowa szarpanina pragnień oraz społecznych i własnych wyobrażeń o tym jak żyć. Rozliczenie z więzieniem sumień i myśli, które tłamszą ludzką jednostkę w kontekście wymagań ogółu. Jakże odmienne, a zarazem podobne do naszych dylematy mieli bohaterowie tej historii…
Opowieść jednak zamyka się wyraźną klamrą, stawiając kropkę tam, gdzie autor oryginału postanowił pozostawić wolność interpretacjom. I właśnie tym „Lalka” netfliksa jest – świetną, angażującą i szalenie satysfakcjonującą interpretacją ponadczasowej powieści, która mimo wielu niepokojów zawartych w ciągu zdarzeń, przynosi jakiś dziwny spokój i równowagę. Choć koniec nie jest taki, jaki bohaterowie historii by sobie życzyli, to przynosi sprawiedliwą harmonię i nadzieję. Poszukiwanie prawdziwych wartości, budowanie charakteru – wiecznie aktualny temat.
Świetnie to wszystko wchodzi, gdy wieczory stają się coraz dłuższe i chłodniejsze.


Skomentuj